Mężczyzna, który przetrzymywał zakładników w synagodze w Teksasie, zażądał w sobotę uwolnienia Pakistanki, która jest więziona w pobliżu pod zarzutem próby zabicia członków amerykańskich służb w Afganistanie.
Incydent z zakładnikami zakończył się w sobotę wieczorem bezpiecznym uwolnieniem zakładników i śmiercią napastnika.
Kobieta, o której wolność chodziło, Aafia Siddiqui, odsiaduje 86-letni wyrok więzienia po tym, jak w 2010 roku została skazana za próbę zastrzelenia amerykańskich wojskowych, gdy dwa lata wcześniej była przetrzymywana w Afganistanie.
Aafia ma na swoim koncie antysemickie komentarze i za swoje uwięzienie obwinia Izrael.
Jest pakistańską neurobiolożką, która studiowała w Stanach Zjednoczonych na prestiżowych uczelniach – Brandeis University i Massachusetts Institute of Technology. Brandeis jest prywatnym instytutem badawczym, który został założony w 1948 roku z funduszy społeczności żydowskiej. Prawie połowa studentów identyfikuje się jako Żydzi.
Siddiqui zwróciła na siebie uwagę amerykańskich organów ścigania w latach po atakach 11 września. Najwyżsi rangą przedstawiciele FBI i Departamentu Sprawiedliwości określili ją jako „działaczkę i pośredniczkę Al-Kaidy”.
W 2008 roku została zatrzymana przez władze w Afganistanie. Amerykańscy przedstawiciele powiedzieli, że znaleźli w jej posiadaniu odręczne notatki, w których omawiano konstrukcję tzw. brudnych bomb i wymieniano różne miejsca w USA, które mogłyby stać się celem „ataku z dużą liczbą ofiar”.
W pokoju przesłuchań w afgańskiej policji chwyciła karabin M-4 należący do oficera armii amerykańskiej i otworzyła ogień do członków amerykańskiego zespołu przydzielonego do jej przesłuchania.
Została skazana w 2010 roku pod zarzutem próby zabicia obywateli USA poza granicami Stanów Zjednoczonych.
Podczas swojego procesu powiedziała sędziemu, że nie chce Żydów w ławie przysięgłych, „jeśli mają syjonistyczne lub izraelskie pochodzenie”.
„Mam wrażenie, że wszyscy tutaj są Żydami, trzeba by przeprowadzić badania genetyczne" – powiedziała.
Jeden z jej prawników powiedział sądowi, że Siddiqui nie jest antysemitką, tylko osobą popierającą Palestynę.
Po wyroku skazującym Siddiqui powiedziała: „To jest wyrok pochodzący z Izraela, a nie z Ameryki. Tam należy skierować gniew.”

(źródło: The Times of Israel)
© | ePatmos.pl