OBÓZ ARMII KRZYŻOWCÓW – PIERWSZE ZNALEZISKO TEGO RODZAJU

opracowanie: Kasia Śmiałkowska
publikacja: 22 października 2021

I oto w nocy 2 lipca 1187 roku rycerze Królestwa Jerozolimskiego stoczyli między sobą zaciętą walkę. Kłócili się o to, czy maszerować do Tyberiady, by odzyskać ją od Saladyna, którego muzułmańskie siły opanowały miasto dzień wcześniej, czy też zatrzymać wojska w obozie przy obfitych źródłach Saforie, zwanych Tzippori.

Według źródeł historycznych i jak wskazywał zdrowy rozsądek, a także zdaniem archeologa Rafiego Lewisa, krzyżowcy zwykle rozbijali obóz w pobliżu niezawodnego źródła wody. Pytanie brzmi: co jeszcze było typowe dla średniowiecznych obozów krzyżowców? Nie wiedzieliśmy tego, ponieważ żaden z takich obozów nie został znaleziony, nie mówiąc już o przeprowadzeniu badań archeologicznych.

Teraz po raz pierwszy znaleziono i zbadano archeologicznie obóz wojenny używany z przerwami przez ponad sto lat, gdy chrześcijaństwo i siły islamskie walczyły o Ziemię Świętą. Odkrycia dokonane w obozie przy źródłach Tzippori rzucają światło na to, co robili żołnierze obozujący w oczekiwaniu na wojnę – w okresie, delikatnie mówiąc, napiętym.

Dowody wskazują głównie na to, że dowódcy kłócili się, podczas gdy szeregowi żołnierze odwracali uwagę od napięć nie przez picie i biesiadowanie, ale przez wymianę żelaznych gwoździ w podkowach swoich koni.

W każdym razie, po bezsennej nocy wśród dowództwa, 3 lipca 1187 roku Frankowie wyruszyli z Tzippori, może w kierunku Tyberiady, czy też może do źródeł Hattinu – był to podobno piekielnie gorący dzień. Następnego dnia, 4 lipca, zostali rozgromieni przez siły ajjubidzkiego* sułtana Saladyna w bitwie pod Hattin.

[*Więcej o dynastii ajjubidów: Wikipedia - Ajjubidzi]

Średniowieczny obóz w Tzippori znajdował się zaledwie 30 km od Tyberiady. Przez ponad sto lat zarówno chrześcijańscy rycerze, jak i wojownicy ajjubidów korzystali z tego obozowiska – wyjaśnia wspomniany powyżej Rafi Lewis, który zajmuje się archeologią konfliktów i archeologią krajobrazu w college’u w Aszkelon i na Uniwersytecie w Hajfie.

Jak to możliwe, że tak wiele walk pomiędzy siłami chrześcijańskimi i islamskimi w okresie średniowiecza nie zaowocowało żadnymi (znanymi) obozowiskami, aż do tego w Tzippori? Być może zostały one przeoczone, ponieważ badacze skupili się na bardziej „popularnych” miejscach, takich jak zamki i miejsca oblężenia – sugeruje Rafi Lewis.

Obozowisko zostało odkryte dzięki trwającemu sześć lat projektowi prowadzonemu przez Wydział Prehistoryczny Urzędu ds. Starożytności, którym kierowali Nimrod Getzov i Ianir Milevski.

To, co znaleźli, bardzo różniło się od obozów w stylu rzymskim, na co wskazują średniowieczne źródła w La Règle du Temple (Reguła Templariuszy), opisujące, jak powinny wyglądać obozy krzyżowców i jak powinny być zorganizowane.

Po raz kolejny archeologiczna perełka została odkryta przy okazji robót drogowych. To się często zdarza w Izraelu: prace infrastrukturalne (lub też zwierzęta) grzebiące w ziemi prowadzą do historycznego oświecenia. Biorąc pod uwagę, że Izrael był terenem wędrówek ludzkości przez bardzo długi okres czasu, jest to naturalne. Dziękujemy buldożerom i kretom!

Niemniej jednak jest to pierwszy materialny dowód na istnienie średniowiecznego obozowiska w Izraelu lub gdziekolwiek indziej – mówi Rafi Lewis. Jest to kontrast w stosunku do Rzymian, którzy okupowali Ziemię Świętą tysiąc lub więcej lat wcześniej – Izrael i cały Lewant są zaśmiecone rzymskimi szczątkami.


Lokalizacja Seforis/Tzippori (źródło: QuoteMaster.org)


Wykopaliska obozu krzyżowców nad potokiem Tzippori (źródło: haaretz.com)

Piękne miejsce do oczekiwania

Saforie to obfite źródło wody w niewielkiej dolinie; ten bujny obszar był zamieszkiwany od czasów prehistorycznych. Archeolodzy odkopali nałożone na siebie osady z najwcześniejszego okresu rozwoju osadnictwa.

W miejscu tym znajdowała się dobrze rozwinięta warowna osada, otoczona grubym kamiennym murem. Rzymianie wydobywali w tym miejscu kamień. W okresie średniowiecza różne oddziały znajdowały tu wygodne miejsce do zatrzymania się.

Jednym z problemów przy badaniu obozu Franków jest to, że nie wydaje się, by zawierał on kamienne i/lub drewniane konstrukcje – w przeciwieństwie do wcześniejszych obozów legionów rzymskich, które posiadały zarówno mury wewnętrzne, jak i zewnętrzne, wyznaczające granice obozu.

Archeolog Rafi Lewis twierdzi, że pozostałości średniowiecznego obozowiska w Tzippori wywołują wrażenie nietrwałości. Jak wynika ze źródeł historycznych, żołnierze uczestniczący w krucjatach byli zakwaterowani w namiotach; nawet kościół obozowy mieścił się w namiocie. Mężczyźni byli ustawicznie gotowi do wymarszu na wojnę.

Nie ma więc murów, ale archeolodzy znaleźli mnóstwo metalowych artefaktów pochodzących z łacińskiego okresu Królestwa Jerozolimskiego*, które istniało od 1099 do 1291 roku.

[Więcej o Królestwie Jerozolimskim: Wikipedia - Królestwo Jerozolimskie]

Nie jest jasne, kiedy siły chrześcijańskie zaczęły korzystać z obozu Tzippori, ale od lat 30. XI wieku był to punkt zborny dla sił zbrojnych – twierdzi Rafi Lewis. Wymienia on konkretne przykłady: w 1168 r. król Amalryk napisał do króla Ludwika VII ze źródeł, prosząc o pomoc po trzęsieniu ziemi w Antiochii. Jasne jest, że Frankowie obozowali tam kilka razy, aż do fatalnej dla nich bitwy pod Hattin* w 1187 roku. Następnie sam Saladyn zebrał swoje wojska przy tym obfitym źródle.

[Więcej o bitwie pod Hattin czy też Rogami Hittinu, w której wojska Saladyna pokonały krzyżowców: Wikipedia - Bitwa pod Hittin]

Podsumowując, Rafi Lewis stwierdza, że zarówno siły muzułmańskie, jak i frankijskie wykorzystywały to miejsce przez ponad 125 lat. Ale do czego?

Wśród metalowych artefaktów znalezionych na miejscu obozowiska było prawie 200 przedmiotów datowanych na Królestwo Jerozolimskie, w tym monety. Najwcześniejszą z monet znalezionych na miejscu była brązowa moneta wybita w Tyrze pod koniec panowania Trajana, a najpóźniejszą (nie licząc krzyżowców) była bizantyjska moneta z brązu, typu bitego w ogromnych ilościach w Antiochii przez Konstantyna I i kolejne władze.

Niektóre monety wydają się pochodzić z czasu zwycięstwa młodego króla Baldwina nad jego matką królową regentką Melisandą Jerozolimską, czyli zostały wybite po 1152 roku.

Dużo było gwoździ do podków, podobnie jak i innych przedmiotów związanych z końmi. Były to podkowy, uzdy, okucia do uprzęży i zgrzebło, a także trzy igły i cztery groty strzał.


Strumień Tzippori zasilany przez źródła Saforie – krzyżowcy obozowali nad wodą (źródło: haaretz.com)


Gwóźdź do podkowy w stylu europejskim (źródło: haaretz.com)


Moneta Baldwina III (króla Jerozolimy) (źródło: haaretz.com)


Grot strzały znaleziony przy źródłach Saforie (źródło: haaretz.com)


„Arystokratyczny” przedmiot znaleziony nad źródłami – stop miedzi oraz złoto (źródło: haaretz.com)


Dwie igły znad źródeł (źródło: haaretz.com)


Grot strzały (źródło: haaretz.com)

Artykuł źródłowy:

© | ePatmos.pl